środa, 18 maja 2011

cos ze starszych mysli..( Kopciuszek, czyli wspolczesna wersja bajki o kopciuszku)







Znam ta dziewczynke..
tak..ta, ktora pod piecykiem jak myszka zawsze siedziala
zmarznieta, sama, glodna
placzacym wzrokiem dobrej ludzkiej duszy szukala.

Znalazla ja ksiezniczka..
drzwi swojego palacu otworzyla
watle cialko,..mizerna duszyczke nakarmila.

Szczescie trwalo krotko,...ale byla w raju...

Przybyl po nia piekny ksiaze, na ktorego tak dlugo czekala
w jego intencje uwierzyla i bardzo pokochala
Lecz ksiaze ten nie mial dobrych zamiarow,
wciaz ja karcil, gnebil i gonil do garow.

Uciekla wiec i gdy do swojej ksiezniczki wrocila
juz nie dzieckiem...lecz sflustrowana, doswiadczona kobieta byla.
Gubila sie w palacu, mowy nie rozumiala,
jakby w innym swiecie zyla ..myslami wciaz do niego wracala.

Wyruszyla w podroz dluga i nieznana
ale co w zyciu doswiadczyla, czego sie nauczyla
to w jej duszy juz na zawsze zostanie.

Mozesz ja spotkac..ta zyciem doswiadczona
te twarz zawsze przygnebiona....

Ja znam ta dziewczynke...ta, ktora zawsze cichutko pod piecykiem raczki grzala...
ta okaleczona dusze...i to mizerniutkie cialo...
Bet.Ka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.