czwartek, 19 lipca 2012

przec do przodu..

Gdy budzi mnie swit i cichy szczebiot ptakow za oknem, wiem ze znow zaczynam zyc.
w pospiechu wypijam kawe na balkonie, jakze smakuje papieros w pedzie wypalany..
Musze sie spieszyc czas mnie goni..
To takie piekne, zyc by moc miec obowiazki, by zmuszac sie do rzeczy, na ktore nie zawsze ma sie ochote,
przemoc wlasne mysli i organizm..
Przejsc o jeden stopien  wyzej..
jestem kilka metrow dalej...wrocilam do normalnosci..do mojej codziennosci.

BetKa


niedziela, 20 maja 2012

wiosna

gdy czuje, ze najgorsze juz za mna..gdy organizm wykazuje chec do zycia, nagle wszystko zaczyna sie zmieniac, jak w kalejdoskopie.
Powraca wiara w swoje mozliwosci, wiem ze przelom nastapil i musi zmienic sie na lepsze,..czuje ze to bedzie dobry rok !
Jestem pozytywnie nastawiona do swiata i ludzi, ta wiosna..-, od wielu miesiecy nabieram kolorow, postrzegam tetniace sie zycie.
Minelo duzo czasu. troche stracilam,..ale juz nie bede nad tym rozmyslac, pojde naprzod- dalej..
I Boze, jesli to widzisz to utrzymaj to w swojej mocy, niech nic juz nie zakloci mojego spokoju !

BetKa





środa, 16 maja 2012

krotkie epizody z wczesnego dziecinstwa pewnej pani

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
bedzie cyrk..w okolicy bedzie cyrk!..tato ja chce isc do cyrku..chodzmy do cyrku, tam sa tez karuzele..tato !
Musze tylko isc popoludniu spac i jak wstane tata obiecal mi, ze pojdziemy..
Juz wstalam..spalam...juz sie wyspalam..
.dlaczego nie chca isc do cyrku..przeciez obiecali..
chce na karuzele..:(     Przeciez obiecali..
krzycza,
 juz nic nie mowie..nie pytam




 *****


Pamietam moje rozgoryczenie..w moim malym sercu czail sie ogromny zawod.
Musialam miec okolo 5 lat..

 nie pamietam, czy to byl pierwszy raz, gdy zlamali obietnice, i ja juz nigdy nie umialam im zaufac..nie potrafilam wierzyc
ludziom..to ciagnelo sie za mna cale dziecinstwo..ba nawet w doroslym zyciu mam z tym problemy.

BetKa

krotkie epizody z wczesnego dziecinstwa pewnej pani

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przyjechala ciotka Ela ze swoim synem Sebastaianem- oj jaki on zdolny, kochany i wogole..najlepsze dziecko na swiecie..nie lubie tego chlopca, nie pozwoli mi bawic sie swoim Lwem z plastiku.
( Pozniej juz nie bede znala mojego kuzyna, nasze drogi spotkaja sie tylko przypadkow, na pogrzebie jego matki, tylko raz w zyciu)
mama krzyczy ze mam mu nie zabierac zabawek,.Wkoncu tata wlal mi pasem po tylku,
.dlaczego mnie nikt nie lubi, tak jak tego chlopca?
Czemu mnie bija i krzycza..?
Chce uciec ..gdziekolwiek..


***
dlaczego ten epizod pamietam...
to boli, gdy dziecko odczuwa brak poparcia ze strony rodzicow,..czuje sie nie doceniane..to pozostaje w pamieci..na lata !

BetKa


krotkie epizody z wczesnego dziecinstwa pewnej pani


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziadek zawiozl mnie do kliniki chorob oczu do Katowic.
Pani doktor mowi, ze bede miala oczka operowane, bardzo sie boje,..a dziadek ..gdzie on? juz go nie ma, nie pozegnal sie..
Dziadku wroc, zabierz mnie bo bardzo sie boje..
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Obudzilam sie..dlaczego ja nic nie widze?..chce picccccc..wolam, che pic !
szpatulka zamoczona w wodzie nasacza ktos moje usta..chce wiecej pic..nie moge
Boje sie, nic nie widze..musi tak pare dni byc usyszalam w odpowiedzi.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzis jest ten dzien..
dzis sciagaja mi opatrunki z oczu..
Dziadku, to boli,..nie moge patrzec..okropny bol..i te swiatla !
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Leze na lozku w klinice, jest wieczor, mysle o tym, ze jutro jade do domu, ktos po mnie chyba przyjedzie? napewno dziadek..jest bardzo cicho..czuje ogromny lek..ale ciesze sie..chce zobaczyc mame i tate.


*****



ta niepewnosc- co zastane w domu po powrocie?
Niestabilnosc..
brak poczucia ciepla w domu..
Gdy mialam zawiazane oczy przez dwa tygodnie, brak widocznosci dodatkowo mnie stresowal..
gdy widzialam, w razie poczucia zagrozenia moglam sie gdzies schronic, uciec,..
Z chwila gdy zlozylam swoje maluskie zaufanie w dziadku,..on niespodziewanie zniknal..
Ten bol oczu, po sciagnieciu opatrunku- nikt mnie na to nie przygotowal..

 To utkwilo w moim mozgu..
BetKa

krotkie epizody z wczesnego dziecinstwa pewnej pani

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zamieszkal z nami dziadek-ojciec mamy,..
Lubie go, kupil wegiel, pali w piecu..jest cieplo, spi w moim pokoju
Kupil mi cukierki..
Ale tata coraz czesciej krzyczy na dziadka.
Boje sie ze dziadek odejdzie, jest spokojny ale smutny..( nie pamietam jego twarzy,..dlaczego?)
Calymi dniami gdzies chodzi,..wraca wieczorami do domu.
Jednego dnia wyszedl ..juz nie wrocil.

****
Chyba oczekiwalam, ze dziadek pokocha mnie i zaopiekuje sie mna jak nalezy..
Wiedzialam, ze osoba decydujaca jest ojciec, dlatego balam sie o dziadka.

BetKa

krotkie epizody z wczesnego dziecinstwa pewnej pani

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
tata zbudowal sam kominek w swoim pokoju, ale bardzo sie zlosci, bo ogien wciaz gasnie, krzyczy, lepiej siedziec cichutko..( ten kominek zostal do dzis w tym domu, ale sluzyl tylko do celow dekoracyjnych.)
Byl bardzo ladny, otwarty , ale nie palilo sie w nim, dom byl zawsze oziebiony, sciany chlodne.
(Po latach dowiedzialam sie, ze nastepny lokator przerobil ten kominek i uzytkuje go.  szkoda, ze moj ojciec mial zawsze slomiany zapal..)




****
Dlaczego ten kominek tak utkwil mi w pamieci?
chyba dlatego, ze mialam nadzieje, ze wniesie troche ciepla w nasz zimny dom..ogromnie brakowalo mi ciepla..
jednak tak sie nie stalo, kominek stal bezuzytecznie 

BetKa

krotkie epizody z dziecinstwa pewnej pani

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Stoje na furtce od naszego ogrodka, obok przechodnie patrza na mnie..pytam"widziala pani moja mame?".."gdzie jest moja mama?"- ludzie czasem staja i cos odpowiedza..
Juz sie znudzilam tym czekaniem..
ide dalej sie bawic
urwalam te male fasolki.sprobowalam-.niedobre
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
****

Musialam czesto byc pozostawiana samej sobie, zamknieta w ogrodzie..
,( czuje dziwna pustke- to wspomnienie i uczucie bedzie wracalo przez cale moje zycie)
Nie umialam wymyslac sobie wciaz nowych zabaw, wiec czesto sie nudzilam..czasem psocilam(np.urywanie dopiero co wyrosnietych strakow fasoli)..potem dostawalam lanie.
Narastal we mnie gniew i poczucie niesprawiedliwosci..
BetKa


krotkie epizody z wczesnego dziecinstwa pewnej pani

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Idziemy cala rodzina do babci Pawlitki, mamy od taty,..nie lubie jej, chociaz zawsze tak mocno mnie przytula i sciska,na przywitanie, wiem ze to na pokaz..wyczuwam jakas nienaturalnosc zw jej zachowaniu.( babka byla wielka pania, w kapeluszach i zawsze nienagannie ubrana,  starsza pani,..chlodna i obca dla mnie- juz tak pozostanie do konca jej dni)
Moi wujkowie-ojca bracia sa jeszcze bardzo mlodzi, czasem mnie zabawia..plyte puszcza na gramofonie, albo porysowac mi dadza,ale nie lubie sluchac wciaz tych pouczen, co wolno, co nie wolno.(ale przynajmniej dobre jedzenie jest u babki, i tyleeeeee slodyczy)..no ale zbieramy sie, bo babka kloci sie z tata, chyba mojej mamy nie lubi...
Ciesze sie, ze idziemy do domu.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

****
Brak czulosci i milosci nawet ze strony Babci, na trwale pozostaje w mojej pamieci.

BetKa

krotkie epizody z wczesnego dziecinstwa pewnej pani

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Stoje na podworku,z tylu naszego domu,  dostalam sliczny rowerek, taki malutki,..chce jezdzic, jak to sie robi?
Probuje,probuje..jade, wywrocilam sie, boli kolano. zdarte, nic nie szkodzi,..nie pojde do domu, zas wpieprz dostane..
dziwnie jakos jedzie sie na tym rowerku..o flaka z przodu ! ( nawiasem mowiac, rowerek ten na zawsze zostal w piwnicy rozlozony na czesci- tata wymienial detke, czasem uciekalam spojrzec na niego, majac nadzieje, ze bedzie gotowy do jazdy, zludne nadzieje)
Musze odpoczac..ale pieknie , cieplo,..slysze szum lecacego samolotu, tam wysoko w gorze,
moze ten pan wyladuje tu i zabierze mnie gdzies daleko?
wolam do niego:panie pilocie, panie pilocie..dziura w samolocie...panie pilocie !
moze nastepnym razem mnie uslyszy?..(ten samolot jest taki malutki, tam w gorze,..)
ten obraz zostal mi do dzis na stale w pamieci, gdy slysze przelatujacy samolot gdzies na niebie, zawsze wraca to wspomnienie..
ale cieplutko..slonce grzeje mi rece i nogi..kocham sloneczko !
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

****

Nie zapomne nigdy, jak bardzo cieszylam sie z tego rowerka, mimo, ze mialam mozliwosc nauki jazdy na nim tylko jeden dzien,
potem stal w piwnicy rozlozony na czesci, ojciec nie umial go spowrotem zlozyc a jego ambicja nie pozwalala mu na proszenie o pomoc,..obiecywal, ze zlozy,,ja wciaz mialam nadzieje  ..lecz z czasem juz wiedzialam, ze  to puste slowa.
Ile razy obiecywal mi cos, ja za kazdym razem mu wierzylam..bardzo sie cieszylam..potem przychodzilo rozgoryczenie..
a dlaczego ten widok samolotu na niebie pamietam?
to chyba moje pierwszy zachwyt ,nad wieka maszyna unoszaca sie na niebie..
dlaczego wolalam?
czulam sie nie kochana?..nie rozumiana..ponizana..chcialam, by ktos zabral mnie do lepszego swiata?
Pewnie tak..
W pozniejszym czasie okaze sie jak bardzo szukalam dla siebie "lepszego swiata"

BetKa

krotkie epizody z dziecinstwa pewnej pani

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
O moge bawic sie w gotowanie zupy,  pourywalam wszystkie glowki makow,..dorwalam trawe, zmieszalam w wiaderku..jeszcze troche ziemi..
mama nie chce mi dac wody,..jak mam zrobic zupe?
wiem..nasikam do wiaderka troche i pomieszam, udalo sie..zupka gotowa !
Ten maly bachor jest obok, caly brudny z trawy ,ojej mama mnie stlucze..zas wlazl do kwiatkow, co za wstretne dziecko..
Znow ryczy..mama mowi ze to moj brat i mam sie nim opiekowac..( nie wiedzialam, ze nasze drogi z bratem sie rozejda, nie bedzie nam dane wspolnie dorastac,..ale spotkamy sie juz prawie dorosli ludzie, ale jakby obcy sobie..)
taki wstretny brzdac..a wszyscy znajomi sie nim zachwycaja...
O mama sie zorietowala, ze nie ma makow, znow wpieprz..

***
Mlodszy braciszek, ktory jest uwielbiany..
Mysle, ze obudzila sie we mnie zazdrosc o uczucia mojej mamy do mlodszego brata,..
Urywajac te glowki makow,..nie zrobilam tego ze zlosci,pamietam to..chcialam tylko miec urozmaiccona zupe, jednak nikt mnie nie zrozumial..
Pewnie od tego czasu stalam sie krnabrnym dzieckiem, co jeszcze bardziej pogarszalo moja juz tak fatalna sytuacje w nazwijmy to "rodzinie".
Dlaczego nikt nie chcial mnie wysluchac, nikt nie pytal o nic, nawet nie mialam prawa sie bronic..to co dorosli powiedzieli bylo swiete !

BetKa

Krotkie epizody z dziecinstwa pewnej pani

---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Co to za wstretny rozwrzeszczany bachor? wciaz drze morde..jak ja go nie cierpie..
Mama wciaz zajeta nim..ide pobawic sie do ogrodka.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nasz ogrodek kolo domku,..wszedzie jakies roslinki,..fasola rosnie, wielkie tyczki, spod budynku wychodza glowki makow,  floksy sa tak duze ,  ze moge sie w nich schowac..hahha ale fajnie mama mnie nie znajdzie,..siedze cicho..wymyslilam sobie nowa zabawe w chowanego, ale nikomu o tym nie powiem, to moja tajemnica !
Mama wola..juz jest wnerwiona coraz bardziej..
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


*****

dlaczego to zdarzenie utkwilo mi w pamieci?
Nikt nie mial dla mnie czasu,..nikt nie bawil sie ze mna, gdy urodzil sie moj brat bylo jeszcze gorzej,..mama przechodzila okresy depresji, nieustanny brak obecnosci ojca w domu ( pracowal jako kierowca, wciaz byl w trasie)
Musialam jakos radzic sobie sama.

BetKa

krotkie epizody z dziecinstwa pewnej pani..


mala kuchnia w naszym mieszkaniu:
- stoje przed wielka metalowa balia,..moja mama dokladna do pieca, by bylo nieco cieplej..fajnie bede sie kapac, lubie to !
Juz dolewa goracej wody z garnka , ktory grzal sie na wielkim kaflowym piecu,.
nie cierpie tylko mycia glowy,..ale warto sie pomeczyc, ..w tej pianie troche sie popluskam.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mama podnosi glos,..abym nie rozlewala wody na podloge..fajnie jest,..to nieliczne dobre wspomienia z mojego dziecinstwa, ile mam lat?- chyba okolo 4-5..moze mniej..nie wiem.
-Slysze jak male tranzystorowe radio buczy jakas piosenke, mama nuci " do zakochania jeden krok, jeden jedyny krok nic wiecej...nanananna"
dzis ma dobry humor, jest pogodna.

*********



Nawet nie zdawalam sobie sprawy, dlaczego ten epizod tak bardzo utkwil mi w pamieci..
Odtad kapiel w cieplej wodzie, bedzie dla mnie czyms w rodzaju nagrody, to jedyne cieplo jakie pamietam z wczesnego dziecinstwa .
Dlaczego nie przypominam sobie zapachu piany,..mydla?
Mysle, ze na tamten czas, najwazniejsze bylo dla mnie to cieplo, mialam wciaz ozieble nozki i raczki,..w naszym domu byl ziab, a i rodzice nie dbali o to, bym czula ich cieplo,..nie pamietam zadnych zdarzen, bym siedziala na kolanach u mamy, albo taty,..nikt nie poglaskal mnie po glowie,nie przytulil..dlaczego?
Bo moze ich nie bylo?

Dzis wiem, ze moi rodzice byli bardzo mlodzi, egoistyczni, zimni ludzie, zbyt zapatrzeni w siebie, by dojrzec potrzeby swojego dziecka, nie mieli doswiadczen, zadnej rozsadnej pomocy ze strony swoich rodzicow, brak poparcia i nie wyksztaltowany charakter, ktory pchnal ich w niedojrzala milosc, w nastepstwie ktorej urodzilam sie ja.
Odtad, cale moje dziecinstwo i mlodosc bede szukac tego ciepla na oslep..

BetKa

niedziela, 25 marca 2012

< Krzyskowi>

Krzyskowi,..

czy Ty tez pamietasz o mnie?
wiem juz Tobie jest dobrze..
ale pomysl czasem przez chwile

ja widze Cie wciaz w jej .. oczach
to juz tak dlugo..Ciebie nie ma
chcialbym byc pewna, daj mi znak,
bym poczula , ze gdzies tam jestes.,..ze tam cos istnieje,
 ze kiedys, gdy nadejdzie ten czas..  tam sie  spotkamy..

opowiem Ci wszystko..to bedzie trwac wiecznosc..
tyle sie wydarzylo..
ale nie teraz..jeszcze mam cos do zrobienia..
ty czekaj na mnie, przy furtce jak zawsze..
teraz jestem troche zajeta,
ale pamietam..pamietam..te wegle w oczach..i Ona  je ma !



BetKa

środa, 29 lutego 2012

gdzie miedzy..

Dzis odsluchalam starej piosenki "gdzies pomiedzy" Martyny Jakubowicz i zaczelam sie zastanawiac...
Jakze ta piosenka do mnie pasuje..
Kazdego dnia..mimo ze budze sie w tym samym lozku,..i w nim zasypiam...
mam wrazenie ze jestem inna
Budze sie pelna watpliwosci,patrze do lustra widze opuchnieta twarz..mysle..wczoraj byla inna,
Jednego dnia widze ladna kobiete, by innego zobaczyc.. ..ech.

Czasem wystarczy jedno malo slowo,..na poczatku dnia, by dzien rozpoczal i konczyl sie inaczej,..moze lepiej,moze gorzej..
Gdy czuje, ze dzien bedzie piekny..i mam racje, podnosze sie na duchu
gdy nie trafiony nastroj z rana, wsciekam sie..
Ile winy w tym jest hormonow?
a kto mi jeszcze w tym zawinil?..bo przeciez nie ja !

Albo jestem jak w tej piosence...


BetKa


Czasem myślę, że jestem grzesznicą
Czasem myślę, że jestem bez wad
A czasem zupełnie już nie wiem kim jestem
Lecz wiem, że są więksi święci niż ja

Gdzieś między złem i dobrocią
Między racją słuszną i nie
Gdzieś między sercem ciepłym i chłodnym
Między tym wszystkim spędzam swe dnie

Czasem jestem wściekła jak osa
A czasem słodka jak miód
A innym znów razem liczę błędy i skazy
I nie wiem, nie wiem kim jestem i już

Gdzieś między złem i dobrocią
Między racją słuszną i nie
Gdzieś między sercem ciepłym i chłodnym
Między tym wszystkim spędzam swe dnie

Raz zajrzę Bogu do księgi
I sprawdzę stan swoich akt
I będę już wiedzieć piekło czy raj
Czy też mam się błąkać jak ptak

Gdzieś między złem i dobrocią
Między racją słuszną i nie
Gdzieś między sercem ciepłym i chłodnym
Między tym wszystkim spędzam swe dnie

czwartek, 9 lutego 2012

podrozne przemyslenia..

Pierwszy raz od dawna poczulam cos w rodzaju uwolnienia..
Wyjechalam z rodzina i znajomymi w gory,..troche balam sie tej podrozy,..tak daleko, przenikajacy mroz,..niskie cisnienie, ktore daje sie we znaki..
Pomimo iz mialam male niedogodnosci fizyczne,..niespodziewanie czulam sie dobrze, ba nawet bardzo dobrze !
Mlodziez szalala na stokach..ja chodzilam na wedrowki , opalalam sie w alpejskim sloneczku..i rozmyslalam..
Przez ostatnie dwa lata glownym moim zajeciem bylo surfowanie po necie..z racji mojego sredniego niedolestwa, bylo to dla mnie najlepsza rozrywka i zapelnieniem wolnego czasu.., nawet nie wiem, kiedy zadazylam sie wciagnac w te portale spolecznosciowe, na tyle, ze wstajac rano, odpalalam odrazu komputer,..do kawy czytajac najswiezsze wiadomosci..itp

Zaznajomilam sie z wieloma osobami z portali , nawet zaprzyjaznilam z niektorymi.
Dzis mysle, ze gdybym sie nie rozchorowala, nigdy nie poznalabym ciekawych ludzi, w sumie z calego swiata...wiec i te moje cholerne problemy zdrowotne, mialy jakis sens..
Z biegiem czasu nastapila naturalna selekcja wsrod znajomych, jak rowniez cyber-przyjaciol,..dzis pamietam poczatek mojej przygody na jednym z portali .., bylam zafascynowana ludzmi, tym ze potrafia sie wspolnie dobrze bawic, nawiazujac przyjaznie, nie rzadko spotykali sie w realu..
I jak w zyciu realnym..tak i w cyber przestrzeni..sa klotnie i jakies dziwne uklady, zwiazki, nawet grupki...biernie sledzilam moich zanjomych..poczatkowo sie dziwilam, potem burzylam, by wkoncu pojac ze to jest naturalnym zjawiskiem..
Przechodzilam rozne fazy rozczarowan, nerwic, czy totalnej oziemblosci do tego swiata.
Jednak przetrwalam, dzis spogladam na to zupelnie inaczej,..wiem ze wazne jest tylko jedno: byc szczerym i przyjaznie nastawionym do ludzi, ---po drugiej stronie monitora siedzi ktos- moze dzis mial okropny dzien, moze zostal zwolniony z pracy, lub malzenstwo mu  sie sypie?..
To jest taki maly- wielki swiat..gdzie spotykaja sie ludzie o roznych temperamentach ,pogladach na zycie..
Jednakze, swiat ten jest bardzo ciekawy,..

Ktos powie ze w realu jest zycie,..tak zgadzam sie, ale sa ludzie , ktorzy wracaja po pracy do pustego domu, niejednokrotnie na obczyznie, samotni,..dla ktorych ten internet to caly swiat...dzis to rozumiem..i szanuje.
Sama mam kontakt  z przyjaciolmi, ktorych na zywo nigdy nie widzialam, ale wystarczylo mi dwa lata przebywania z ludzmi w sieci, by moc wyrobic sobie o niektorych zdanie.
Ludzie sa tylko ludzmi..niewazne czy w sieci, czy w realu.

Tak chodzilam sobie po gorach i myslalam, ..gdybym dzis nie wiedziala co to Skype, ,czy Oovoo, nie mialabym mozliwosci porozmawiac  z moimi dziecmi na zywo..pewnie bym sie martwila,..pobyt w gorach nie bylby dla mnie do konca cudowny.

Konczac ..wiem, ze kazdy wyjazd jest cudowny,..jesli mam z kim o tym opowiadac..


BetKa