środa, 16 maja 2012

krotkie epizody z wczesnego dziecinstwa pewnej pani

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Idziemy cala rodzina do babci Pawlitki, mamy od taty,..nie lubie jej, chociaz zawsze tak mocno mnie przytula i sciska,na przywitanie, wiem ze to na pokaz..wyczuwam jakas nienaturalnosc zw jej zachowaniu.( babka byla wielka pania, w kapeluszach i zawsze nienagannie ubrana,  starsza pani,..chlodna i obca dla mnie- juz tak pozostanie do konca jej dni)
Moi wujkowie-ojca bracia sa jeszcze bardzo mlodzi, czasem mnie zabawia..plyte puszcza na gramofonie, albo porysowac mi dadza,ale nie lubie sluchac wciaz tych pouczen, co wolno, co nie wolno.(ale przynajmniej dobre jedzenie jest u babki, i tyleeeeee slodyczy)..no ale zbieramy sie, bo babka kloci sie z tata, chyba mojej mamy nie lubi...
Ciesze sie, ze idziemy do domu.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

****
Brak czulosci i milosci nawet ze strony Babci, na trwale pozostaje w mojej pamieci.

BetKa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.