środa, 16 maja 2012

krotkie epizody z wczesnego dziecinstwa pewnej pani

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
bedzie cyrk..w okolicy bedzie cyrk!..tato ja chce isc do cyrku..chodzmy do cyrku, tam sa tez karuzele..tato !
Musze tylko isc popoludniu spac i jak wstane tata obiecal mi, ze pojdziemy..
Juz wstalam..spalam...juz sie wyspalam..
.dlaczego nie chca isc do cyrku..przeciez obiecali..
chce na karuzele..:(     Przeciez obiecali..
krzycza,
 juz nic nie mowie..nie pytam




 *****


Pamietam moje rozgoryczenie..w moim malym sercu czail sie ogromny zawod.
Musialam miec okolo 5 lat..

 nie pamietam, czy to byl pierwszy raz, gdy zlamali obietnice, i ja juz nigdy nie umialam im zaufac..nie potrafilam wierzyc
ludziom..to ciagnelo sie za mna cale dziecinstwo..ba nawet w doroslym zyciu mam z tym problemy.

BetKa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.