poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Zagladam wstecz.

...
cofam sie 30 lat, widze mloda pewna siebie kobiete,
zycie nalezy do mnie, jestem motylem, 
zycie  moje  piekne i ma dusze
radze sobie, 
choc nikt mnie milosci nie nauczyl..
choc nikt mnie gotowac nie nauczyl..
choc nikt mnie zycia nie nauczyl...
 zyje, codzien ucze sie sama


co dzis ugotuje?
kogo pokocham?
jaki zrobie blad?
do kogo sie usmiechne?
kogo pozaluje?


gdy dzien i noc ogarne,
 przypomne sobie, gdzie isc trzeba
z kim i jak zyc


Z biegiem lat sie duzo nauczylam
nie wierzyc kazdemu, 
bo juz sie nie raz sparzylam
nie kochac kazdego
bo mnie wykorzysta
uwierzyc w siebie
bo jestem silna.


Z moich doswiadczen teraz moje pokolenie korzysta
jestem dla nich otwarta ksiega,
jestem dumna z tego
ze idac sama przez zycie, nie zmarnowalam go i moge pomoc mojemu narybkowi.



poniedziałek, 1 czerwca 2020

Do niego..






Moj drogi, kocham Cie odkad pojawiles sie w moim sercu i domu
prosilam o pieknego, Ty przybyles, ja za Toba szalalam, nie mowiac nikomu.

Byles moim naslodszym bombelkiem, cudownym kwiatuszkiem
chcialam Ci dac wszystko, ale zebys nie byl leniuszkiem.

Nauczyles sie mowic, kim jestes dla mnie ?w 1995 w lecie,
"skarbeczkiem, pereleczka, najdrozsza na swiecie"

Chcialam bys byl madrym, silnym czlowiekiem,
tak sie wlasnie stalo wraz z wiekiem.

I zeby nie bylo za malo, stales sie pieknym mlodziencem
patrzylam na wszystkie latami Twoje przemiany, bylam z Toba calym sercem.

Dorosly czlowieku, gdy sie juz takim stales, 
ja kochalam Cie zawsze i wytrwale.

Myslalam, ze tylko moj jestes, ze ja tak mocno Cie kocham
Ze tak juz zostanie, na zawsze, teraz gdzies przepadles, ja szlocham

Gdzie jest moj bombelek, moje cudo? moj kwiatuszek?
czuje moje serce, peka ze strachu o Ciebie, ale tez jest pelne od wzruszen.

Te lata minely naprawde szybko, dzis gdy juz dorosly jestes ,
zrozumialam wreszcie, ze musisz isc w swiat, ....odeszles. 

ja bardzo tesknie...synu.

BetKa




Do niej..







Gdy na Ciebie patrze, mysle to nie Ty przeciez,
Kochasz bardzo, za mocno
Nagle zapominasz  ze jestes dobra kobieta
robisz cos co nie powinnas,
cos od wewnatrz pcha do zlosci, nie,..nie musisz byc swieta.

Twoja twarz wykrzywia sie w zlosci grymasie,
Za bardzo, za mocno
Zapomnialas. ze kochasz, ze na zawsze
Ze slowa bardzo rania, ze krzyk staje sie nieznosny,
Jestes jakby aniol i diabel wlasnie.

Co w Twojej glowie wtedy sie staje?
Co w sercu, gdy zlosc ustaje?
Popatrz na przyszlosc, tak ona jest Twoja,
utul zal, ukoj serce, badz dobra i tylko dobra.

BetKa



piątek, 22 maja 2020

Do corki.





Gdy sie urodzilas, bylam bardzo niedojrzala, 
pelna lekow i obaw
gdy Cie ujrzalam to sie zakochalam.
minely obawy, bylas taka cudna, mala.

Moje serce radosc wypelnila, juz nie bylam sama
moje zycie nabralo sensu..bylas malusia i taka kochana.

Dzis, gdy juz mama jestes sama , uwierzysz co czulam,
latami patrzylam jak zyjesz obok mnie, jak sie rozwijasz.
jestes w sercu moim dalej taka mala dziewczynka
nawet juz jako dorosla kobieta gdy mnie mijasz.


BetKa

Milosc, czy bywanie.


Milosc, czy bywanie.


Czy to ta jest milosc? czy wspolne bywanie?
 Jedzenie we dwoje, zakupy, czy kota glaskanie.
Co jest miloscia? a co przywiazaniem?
Wynosi smieci, obiera ziemniaki, to dla NIEGO sprawa, 
ON mysli, ze kocha, ONA ze z przywiazania ?

ONA gotuje, mysli za dwoje, ON tego chce, czy to milosc we dwoje?

Mozna tu duzo myslec i marzyc, czy to milosc, czy przywiazanie, co ma sie zdarzyc, sie zdarzy.

BetKa


 




czwartek, 21 maja 2020

Wirus spokoju.

Nastala cisza, nastal spokoj, wszystko zupelnie umilklo, troche z nie dowierzaniem...nastal Koronawirus..
tak sie stalo, nagle spadlo na ludzkosc calego swiata, wszyscy jakby staneli w miejscu.
Ludzie patrzyli na umierajacych , ktorzy zapadli na Nowowirusa, ludzie zaczeli sie bac, zaczeli sie bac smierci, wirus nie wybiera, leci jak popadnie, zbiera zniwa , w postaci ludzi mlodych ale najbardziej ludzi slabych i starych.
Kto mogl zostal w domu, ograniczone kontakty miedzyludzkie, zadnych zabaw czy imprez. Koniec beztroski..Nagle jakby stalismy sie wszyscy calkiem dorosli..boimy sie.
Boimy sie o siebie i swoich bliskich. nagle otworzylismy oczy i zdajemy sobie sprawe, ze najwazniejsze to sa kontakty miedzy ludzkie, nagle wiemy ile stracilismy siedzac w domu, jak narazamy sie idac do sklepu.
Zycie spowolnilo...wyciagnijmy wnioski..wiemy ile zycie jest warte?
 Ja wiem, to moja cudnowna rodzinka, troche sie naczekalam, az mogla mnie odwiedzic, sciskania nie bylo konca, to wlasnie jest moje zycie, to o nich wlasnie sie boje,..

BetKa