gdy wpadaja do domu, dzien promienieje
ile to zycia w nich...ile potencjalu
to prawdziwa radosc, w moim przygnebionym raju
chce miec miec tyle sily..
chce ich widziec,chce z nimi marzyc, smiac sie ..
i te nasze wspolne wieczorki,..sa..jak moje z marzen lat dziecinnych
zawsze marzylam, snilam i czekalam, by ktos niespodziewanie odmienil moj los..
te noce zdaly sie nie miec konca, wstawalam, nawet oczu otwierac nie chcialam
wciaz zimno i smutno...
te marzenia ..to co snilam...nie wiedzialam ze stana sie choc na chwile moja jawa
nawet juz nieco zapomnialam...
choc to tylko male marzenia, co przyschnely na dlugie lata
Przyszedl ten dzien i marzenia z dziecinstwa ozyly za sprawa dwoch czarujacych dziewczynek,
nawet nie jestem zla, ze tyle lat minelo,...ze musialam tyle czekac..
niewazne,..wkoncu sie doczekalam,,,
***
dzis jestem spelniona...
jako zona,mama,babcia.
BetKa


A jednak warto marzyć, bo marzenia zawsze jakoś, kiedyś wszystkie się spełnią :))) Gratuluję i pozdrawiam:*
OdpowiedzUsuń